Czasem od prostego pytania, innym razem od problemu, który domaga się rozwiązania,
a jeszcze kiedyś indziej – od potrzeby zrozumienia czegoś, co nie daje się łatwo wyjaśnić.
Ta strona również zaczęła się dość prosto. Z czasem zaczęła obejmować znacznie więcej.
U podstaw tego, co się na niej znajduje, leży potrzeba poznawania i rozumienia rzeczywistości. Prowadzą ku temu dwie bliskie mi drogi. Pierwsza związana jest z nauką – przede wszystkim z matematyką, mechaniką konstrukcji i modelowaniem matematycznym. Druga prowadzi przez filozofię, teologię i wiarę ku pytaniom, które wykraczają poza możliwości poznawcze nauk szczegółowych.
Nie traktuję tych dróg jako przeciwstawnych. Nauka pozwala pytać, jak zbudowany jest świat i jakie prawa nim rządzą. Filozofia i teologia prowadzą ku pytaniom o to, dlaczego rzeczywistość istnieje, jaki jest jej sens i czy granice poznania naukowego są zarazem granicami ludzkiego poznania. Szczególnie bliskie jest mi przekonanie, że poznawanie praw rzeczywistości nie musi zamykać pytań o jej najgłębszy sens. Srinivasa Ramanujan wyraził tę intuicję w niezwykle mocnych słowach: „Równanie nie ma dla mnie znaczenia, jeśli nie wyraża boskiej myśli”. Nie odczytuję tych słów jako próby zastępowania nauki wiarą, ani jako zacierania granic między nimi. Widzę w nich przekonanie, że poznawanie świata może prowadzić człowieka dalej niż samo odkrywanie praw, które nim rządzą – ku pytaniu o ich źródło, sens i ostateczną podstawę rzeczywistości.
I tu pojawia się pytanie o wspólny mianownik tych dwóch dróg poznania. Niewątpliwie jest nim nieskończoność. W matematyce można ją badać i coraz głębiej poznawać, nie wyczerpując jej przez wykonanie jakiegoś „ostatniego kroku”. Jest przez to szczególnym obrazem poznania, które może nie mieć ostatecznej granicy. Matematyka ujmuje nieskończoność jako pojęcie abstrakcyjne, ale sama obecność tego pojęcia w ludzkim myśleniu otwiera pytanie znacznie szersze: czy nieskończoność należy wyłącznie do świata matematycznych abstrakcji, czy też może prowadzić myśl dalej – ku Innej Nieskończoności – tej Rzeczywistości, która nie jest wynikiem logicznego wnioskowania, lecz jest Nieskończona w swoim Istnieniu i Naturze – ku Bogu? To oczywiście nie oznacza utożsamienia matematycznej nieskończoności z Bogiem. Jego Nieskończoność odnosi się do Jego Natury i nie może zostać sprowadzona do abstrakcyjnego pojęcia matematycznego. Matematyczna nieskończoność pozwala jednak wyrazić pewną intuicję: Bóg jest Nieskończonym Celem – może być poznawany, lecz nigdy nie może zostać przez człowieka poznawczo wyczerpany. Ta niewyczerpalność nie odbiera sensu poszukiwaniu. Przeciwnie – to właśnie w Nim znajduje się ostateczne spełnienie ludzkiego dążenia do prawdy.
Na stronie spotykają się więc różne obszary tych poszukiwań: publikacje i materiały naukowe, opracowania dydaktyczne oraz teksty z zakresu filozofii i teologii, w tym dotyczące relacji między nauką, rozumem i wiarą.